Świąteczna nostalgia czy już depresja? Czy istnieje?

O świętach lubimy mówić w kategorii radości, powołując się na emocje, które wywołuje u dzieci. Jednak, jeżeli dobrze się zastanowić, to nie wszystkie kolędy, czy opowieści bożonarodzeniowe są radosne, a tło muzyczne wielu reklam ma raczej wzruszyć widza niż go rozweselić. Czy tęsknota albo nostalgia są uczuciami właściwymi? Co możemy zrobić, gdy przemienią się w świąteczną depresję?

O ile dość łatwo znieść, że choinka nie taka wysoka ,,jak u sąsiada”, o tyle trudniej jest zaakceptować samotność w święta. Jest wiele osób, które nie zawarły jeszcze związku małżeńskiego lub są owdowiałe. Liczba eurosierot także do niskich nie należy. Osobom samotnym łatwiej o depresję niż kochanym i szanowanym. Telewizyjny świat chętnie pokazuje liczne rodziny przy wigilijnym stole, ale rzeczywistość może nie wyglądać już tak różowo. Rady na tę sytuację są takie same od lat: trzeba się pogodzić, zaprosić samotnych krewnych odwiedzić chorego sąsiada choćby w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, podzielić się z potrzebującymi, zwłaszcza kobietami lub dziećmi ubraniami lub butami.

Gdy uświadomimy sobie jak wielu ludzi jest w podobnej do nas lub gorszej sytuacji łatwiej będzie nam pogodzić się z własnymi problemami i słabościami. Jeżeli chcemy się porównywać, to mądrze i tylko do prawdziwych, a nie ludzi wymyślonych na potrzeby filmów czy seriali. Niech świąteczny smutek będzie tylko chwilową nostalgią i niech szybko rozświetli go świąteczna radość i spokój ducha, tego Państwu z całego serca życzę!

WordPress Themes