św. Mikołaj

Na kilka tygodni przed Świętami Bożego Narodzenia obchodzimy 6 grudnia dzień św. Mikołaja. Przyznam szczerze, że nie lubię utożsamiania postaci św. Mikołaja z Bożym Narodzeniem. To dla mnie amerykański chwyt marketingowy, który ma nakręcać większą sprzedaż. Nawet nie nazywa się on tam św. Mikołajem tylko Santa Claus. Dlaczego chwyt marketingowy? Bo USA jest krajem wielowyznaniowym i wielokulturowym dlatego trzeba było zrobić coś by nie tylko chrześcijanie wpadali w szał zakupów. Ktoś wykoncypował w pewnym momencie, że w tym samym czasie obchodzone jest żydowskie święto Hanuka i jakieś afrykańskie święto Kwanzaa. No i Santa Claus stał się jakimś dziwnym wspólnym mianownikiem. Mi to przypomina narzucanie nam Dziadka Mroza za czasów komunizmu.
Zresztą ten Santa Claus nie ma nic wspólnego z prawdziwym św. Mikołajem. Ot, spasiony staruch w idiotycznym czerwonym ubranku. Tymczasem w naszej tradycji św. Mikołaj jest przedstawiany jako dostojny biskup.
Pochodzę ze Śląska gdzie kult św. Mikołaja jest istotnym elementem tradycji. Wspominałam w poprzednim wpisie, że w okolicach Pszczyny (wieś Łąka, ale ten zwyczaj rozniósł się też po okolicach) 6 grudnia chodzą Mikołaje jak się ich nazywa. Dla osoby spoza Śląska ten zwyczaj przypomina kolędowanie. Obowiązkowymi towarzyszami MikołajaAnioł i Diabeł. Jeden nagradza grzeczne dzieci, a drugi karze niegrzeczne (z reguły po prostu trochę straszy). Prezenty zostawia się dzieciom w butach, a niegrzecznym grozi że znajdą w nich węgiel.
O znaczeniu św. Mikołaja na Ziemi Pszczyńskiej niech świadczy też fakt, że podpszczyńska wieś Kobiór ma w swym herbie św. Mikołaja (i kościół pod jego wezwaniem) a leżący na historycznej Ziemi Pszczyńskiej Mikołów od postaci świętego wziął swoją nazwę.

sw-mikolaj

WordPress Themes